Nie wiesz, jaki podkład wybrać, żeby twarz wyglądała świeżo, a nie jak w masce. W tym poradniku krok po kroku pokażę Ci, jak dobrać formułę, odcień i wykończenie do Twojej cery. Dzięki temu zrozumiesz, czego szukać na półce i jak unikać najczęstszych wpadek.
Czym jest podkład i do czego służy?
Podkład to podstawowy produkt do makijażu twarzy, na którym opiera się cały makijaż. Jego zadanie to ujednolicenie koloru skóry, przykrycie drobnych przebarwień, naczynek i niedoskonałości oraz wizualne wygładzenie cery. Sam z siebie nie jest pudrem, korektorem ani kremem pielęgnacyjnym, tylko czymś pomiędzy tymi światami. W praktyce, jeśli dobierzesz zły kosmetyk lub nałożysz go w nieodpowiedniej kolejności, możesz doprowadzić do tego, że makijaż zacznie się ważyć, ciastkować i odcinać od szyi.
Musisz rozróżniać podkład i puder, bo te dwa kosmetyki pełnią inne funkcje. Podkład tworzy cienką warstwę koloru na skórze, nadaje jej jednolity odcień i nasycenie pigmentem. Puder natomiast ma za zadanie utrwalić makijaż, zmatowić skórę lub delikatnie ją wygładzić, ale z reguły nie daje tak intensywnego krycia. Jeśli najpierw przypudrujesz twarz, a dopiero potem położysz podkład, uzyskasz efekt ciężkiej skorupy, która szybko zjedzie z twarzy.
Nowoczesne podkłady często łączą w sobie funkcje makijażu i lekkiej pielęgnacji. W składach pojawiają się kwas hialuronowy, gliceryna, kolagen, ceramidy czy witaminy C i E. Taki kosmetyk nie zastąpi jednak kremu na dzień. Ma przede wszystkim zostać na powierzchni naskórka, nadać skórze ładny wygląd i delikatnie ją zmiękczyć, a nie głęboko regenerować. Warto podkreślić, że dobre połączenie kremu i podkładu daje najbardziej trwały i naturalny efekt.
Idealny podkład to taki, którego praktycznie nie widać na skórze, a jednak cera wygląda po nim zdrowo, równo i świeżo.
Jakie są rodzaje podkładów i wykończeń?
Na rynku znajdziesz ogromny wybór formuł i wykończeń, dlatego łatwo się pogubić. Podkłady płynne, sypkie i prasowane różnią się nie tylko konsystencją, ale też sposobem aplikacji, trwałością oraz stopniem krycia. Do tego dochodzi efekt, jaki zostawiają na twarzy, czyli wykończenie matowe, satynowe lub rozświetlające. Każda z tych opcji lepiej sprawdzi się przy innym typie cery i w innej sytuacji.
Jeśli chcesz świadomie wybierać produkty, zacznij traktować podkład jak połączenie trzech parametrów: konsystencja, wykończenie i krycie. Ten sam rodzaj formuły może dawać różne efekty wizualne. Podkład płynny w wersji matującej sprawdzi się przy cerze tłustej, a ten sam typ kosmetyku w wersji rozświetlającej będzie idealny przy skórze suchej. Inaczej też będziesz wyglądać w lekkim kremie tonującym, a inaczej w kryjącym fluidzie typu Super Stay Active Wear 30H.
Podkłady płynne, sypkie i prasowane
Podkłady płynne, czyli popularne fluidy, to najczęściej wybierany typ kosmetyku. Mogą mieć lejącą, ultra lekką formułę przypominającą serum, albo gęsty, kremowy charakter z mocnym kryciem. Ich bazą jest woda, hydrolat lub olej. Przykładowo Sublime Drop marki PuroBio opiera się na hydrolacie z oczaru wirginijskiego i hydrolacie szałwiowym, dzięki czemu jest bardzo lekki, a jednocześnie dobrze nawilża skórę. W wielu płynnych podkładach – jak L’Oréal True Match czy podkłady Lumileve Cover Cream – pojawia się kwas hialuronowy, który wiąże wodę w naskórku i daje wrażenie bardziej sprężystej cery.
Podkłady sypkie to najczęściej podkłady mineralne. Bazują głównie na tlenku cynku, dwutlenku tytanu i pigmentach, często bez zbędnych dodatków. Dzięki temu świetnie sprawdzają się przy cerach wrażliwych, tłustych, trądzikowych, a także alergicznych. Podkład mineralny Ecolore lub formuła Asoa dają zwykle krycie od lekkiego do średniego, ale można je stopniować. Wersje rozświetlające, jak te od Paese, bywają wzbogacone o mikę, która pięknie odbija światło i dodaje skórze świeżości.
Podkłady prasowane wizualnie przypominają puder, ale mają inną zawartość pigmentu i składników pielęgnacyjnych. Compact Foundation PuroBio zawiera między innymi olej morelowy, olej makadamia, olej avocado i masło shea, dzięki czemu dobrze odżywia skórę i nie przesusza jej. Ten typ kosmetyku zamknięty jest w praktycznym opakowaniu z lusterkiem, więc świetnie nadaje się do torebki albo na wyjazd. Zwykle daje średnie do mocnego krycia i lubi się z cerami mieszanymi oraz normalnymi.
Wybierając formułę, musisz też wziąć pod uwagę sposób aplikacji. Płynne podkłady najlepiej współpracują z gąbką lub dłońmi, a sypkie i prasowane – z pędzlem. To będzie miało wpływ nie tylko na efekt, ale też na komfort codziennego używania kosmetyku.
- jeśli zależy Ci na naturalnym efekcie i lekkim kryciu, spójrz w stronę podkładów mineralnych sypkich,
- jeśli chcesz czegoś na szybko, do torebki, rozważ prasowany Compact Foundation PuroBio,
- jeśli lubisz łączyć makijaż z pielęgnacją, wybieraj płynne formuły z dodatkiem olejów roślinnych, witamin i kwasu hialuronowego.
Rodzaje wykończeń – matowy, satynowy i rozświetlający
Wykończenie podkładu to to, jak skóra wygląda po jego nałożeniu. Wykończenie matowe sprawia, że cera jest gładka, pozbawiona połysku, a pory optycznie mniej widoczne. Idealnie nadaje się przy cerze tłustej i mieszanej, zwłaszcza w strefie T. Przykładem jest Fit Me! Matte&Poreless od Maybelline New York czy City Matt Lirene z mikrogąbeczkami pochłaniającymi sebum. Wykończenie rozświetlające daje efekt świeżej, wypoczętej skóry, często z delikatnym glow, jak w rozświetlającym podkładzie mineralnym Paese z dodatkiem miki.
Wykończenie satynowe to kompromis między matem a blaskiem. Skóra wygląda zdrowo, lekko nawilżona, ale nie tłusta. Taki efekt uzyskasz na przykład z wieloma podkładami mineralnymi Ecolore czy z podkładami typu Super Stay Lumi Matte 30H, które łączą trwałość z miękkim, satynowym matem. Ten rodzaj wykończenia bywa najbardziej uniwersalny i dobrze prezentuje się zarówno w makijażu dziennym, jak i podczas większych wyjść.
Jeśli masz cerę mieszaną, często najlepiej sprawdzi się satynowe wykończenie plus strategiczne zmatowienie pudrem tylko w strefie T.
Podkłady rozświetlające z efektem glow lubią cery suche, szare, dojrzałe, którym brak blasku. Wykończenie matowe docenią skóry z nadmiernym wydzielaniem sebum, tendencją do zapychania i błyszczenia. Satyna sprawdzi się przy większości typów cery, zwłaszcza wtedy, gdy lubisz naturalny, „drugoskórny” efekt.
Jak dopasować podkład do rodzaju cery?
Dobór podkładu zawsze zaczynaj od oceny swojej cery. Rodzaj skóry jest ważniejszy niż marka czy moda. Innego kosmetyku potrzebuje dwudziestolatka z tłustą strefą T, innego osoba po czterdziestce z widocznymi zmarszczkami i suchością policzków. Jeśli kupisz nawet najdroższy fluid, ale nie dopasujesz go do potrzeb skóry, szybko skończy w szufladzie.
Zwróć uwagę, czy Twoja skóra się przetłuszcza, czy raczej napina po umyciu. Oceń, czy częściej walczysz z błyszczeniem, czy z suchymi skórkami. Spójrz, czy zmarszczki są widoczne i czy podkłady lubią się w nie zbierać. Na tej podstawie wybierzesz nie tylko rodzaj formuły, ale też składniki, na które warto zapolować w INCI.
Cera tłusta i mieszana – jak wybierać formułę?
Przy cerze tłustej i mieszanej Twoim głównym problemem jest nadmiar sebum, rozszerzone pory i błyszczenie, szczególnie w strefie T. Szukaj wtedy podkładów matujących lub satynowych, o lekkiej, beztłuszczowej formule. Tak działają między innymi City Matt Lirene, Fit Me! Matte&Poreless czy warianty z wodą bambusową i skrobią ryżową, jak Lumileve Matte Cream. Takie składniki pomagają regulować wydzielanie sebum i absorbują jego nadmiar w ciągu dnia.
Dobrze sprawdzają się podkłady mineralne sypkie, oparte na tlenku cynku i dwutlenku tytanu. Dają naturalny efekt, nie zapychają porów i działają delikatnie antybakteryjnie. Wiele osób z cerą trądzikową zauważa, że po przejściu na mineralne podkłady Ecolore czy Asoa stan skóry stopniowo się poprawia. Jeśli lubisz większe krycie, przyjrzyj się podkładom typu Super Stay Active Wear 30H, które są trwałe, ale wciąż lekkie na skórze.
- unikaj ciężkich, tłustych formuł z dużą ilością olejów roślinnych,
- polub mat lub naturalny satynowy efekt zamiast intensywnego glow,
- zadbaj o dobrą pielęgnację pod spodem, ale stawiaj na lekkie kremy i żele, nie na tłuste maści.
Podczas wyboru podkładu dla cery mieszanej warto czasem łączyć różne produkty. Możesz na przykład sięgnąć po Lumileve Matte Cream w strefie T, a w bardziej suchych miejscach twarzy zastosować lżejszy, nawilżający fluid o satynowym wykończeniu. Taka metoda wymaga odrobiny wprawy, ale daje bardzo naturalny efekt i pozwala precyzyjnie reagować na potrzeby skóry w różnych miejscach.
Cera sucha i dojrzała – jakie składniki szukać?
Cera sucha i dojrzała ma inne oczekiwania. Tu liczy się nawilżenie, komfort i elastyczność, a nie ekstremalne zmatowienie. W podkładzie szukaj składników takich jak kwas hialuronowy, gliceryna, olej avocado, olej morelowy, olej makadamia, masło shea, a także antyoksydanty, na przykład witamina C i witamina E. Świetnym przykładem są Lumileve Cover Cream z kwasem hialuronowym i olejem avocado czy Compact Foundation PuroBio, który łączy w sobie odżywcze oleje i masła.
Dla skóry dojrzałej dobrze działają formuły rozświetlające i satynowe. Wykończenie rozświetlające optycznie odmładza, wygładza drobne linie i dodaje twarzy świeżości. Podkłady takie jak Fit Me Luminous&Smooth albo rozświetlające formuły z witaminą C, na przykład Super Stay 24h Skin Tint, sprawdzają się w makijażu dziennym, kiedy zależy Ci na naturalnym blasku. Na wieczór możesz sięgnąć po podkład o większym kryciu, ale nadal z rozświetlającymi pigmentami.
Cera sucha i dojrzała zwykle wygląda lepiej w podkładach rozświetlających lub satynowych niż w pełnym macie, który podkreśla zmarszczki i suche skórki.
Przy suchości skóry unikaj podkładów mocno zastygających i ultra matowych. Takie formuły lubią „siadać” w zmarszczkach, podkreślać nierówności i dawać efekt wysuszonej maski. Zadbaj też o odpowiednią pielęgnację pod spodem – krem z ceramidami, kolagenem czy odżywczymi olejami będzie dobrym wsparciem, ale daj mu czas na wchłonięcie przed nałożeniem podkładu.
Jak dobrać odcień i tonację podkładu?
Nawet najlepsza formuła nie uratuje makijażu, jeśli podkład będzie miał zły kolor. Idealny podkład powinien stapiać się ze skórą tak, że praktycznie go nie widać. Za jasny odcień postarza, sprawia, że wyglądasz na chorą i zmęczoną. Zbyt ciemny podkreśla zmarszczki, pory i każde załamanie skóry, a do tego dramatycznie odcina się od szyi i dekoltu.
Dobierając kolor, musisz uwzględnić dwa elementy: jasność odcienia i tonację skóry. Jasność to po prostu to, czy jesteś bardzo blada, średnio jasna, czy raczej śniada. Tonacja natomiast określa, czy w Twojej skórze dominuje pigment ciepły, chłodny czy neutralny. To właśnie tonacja decyduje, czy lepiej wyglądasz w odcieniach typu Ivory, Golden Light czy Porcelain.
Jak rozpoznać tonację skóry – żyły, biała kartka i testy?
Istnieje kilka prostych trików, które pomogą Ci określić tonacje skóry. Najpopularniejszy jest test żył na nadgarstku. Spójrz w naturalnym świetle na swoje żyły. Jeśli wydają się niebieskie lub fioletowe, prawdopodobnie masz chłodny ton. Jeśli są bardziej zielonkawe, ton jest ciepły. Gdy trudno bez wahania określić ich kolor, zwykle oznacza to ton neutralny. Nie ignoruj tego testu, bo naprawdę ułatwia dobór podkładu.
Kolejna metoda to test białej kartki. Przyłóż kartkę do gołej, niemalowanej twarzy w świetle dziennym. Jeśli obok bieli Twoja skóra wydaje się różowa, lekko niebieskawa lub porcelanowa, sprzyjają Ci chłodne odcienie. Jeśli przy kartce skóra wygląda bardziej żółto, brzoskwiniowo lub złociście, powinnaś wybierać podkłady z ciepłym pigmentem, jak Ivory, Golden Light czy beże z oznaczeniem W. Gdy nie widzisz wyraźnej różnicy, prawdopodobnie jesteś neutralna, więc sprawdzą się kolory oznaczone literą N albo takie nazwy jak Natural Beige czy Vanilla.
Na określenie właściwej tonacji pomaga też typ urody opisany porami roku. Wiosna i jesień zwykle mają ciepłą karnację, lato i zima częściej chłodną. To ułatwia wybór nie tylko podkładu, ale także róży, pomadek i kolorów ubrań. Nie traktuj tego jednak sztywno. Najważniejsze jest to, jak prezentuje się Twoja skóra w konkretnym odcieniu, a nie sama etykietka „wiosna” czy „zima”.
- chłodny typ często lubi srebrną biżuterię i dobrze wygląda w różach, fioletach, chłodnych beżach,
- ciepły typ korzystniej wypada w złocie, brzoskwiniach, oliwkowych i złotych beżach,
- neutralny typ świetnie prezentuje się i w srebrze, i w złocie, więc ma największą swobodę doboru kolorów.
Gdzie testować odcień – linia żuchwy, próbki i światło dzienne?
Najczęstszy błąd przy wyborze podkładu to testowanie go na nadgarstku lub wierzchu dłoni. Skóra w tych miejscach ma zwykle zupełnie inny kolor niż twarz, szczególnie jeśli często odsłaniasz dłonie na słońce. Odcień podkładu testuj na linii żuchwy, na przejściu między policzkiem a szyją. Dzięki temu od razu widzisz, czy kosmetyk stapia się z kolorem twarzy i szyi jednocześnie.
Warto poprosić w drogerii o próbki i nałożyć podkład na całą twarz w domu. Sprawdź, jak wygląda po kilku godzinach, czy nie ciemnieje, nie oksyduje, nie waży się na nosie i brodzie. Oceniaj kolor zawsze w świetle dziennym, najlepiej przy oknie. Światło jarzeniówek w drogeriach potrafi zafałszować odcień, przez co fluid idealny w sklepie po wyjściu na ulicę okazuje się za różowy lub za żółty.
Kolor, który „znika” na skórze, czyli po chwili przestajesz go widzieć, jest zwykle Twoim najlepszym wyborem.
Jeśli kupujesz podkład online, wykorzystaj dostępne narzędzia. Marka L’Oréal Paris udostępnia Virtual Try On, a Maybelline New York ma własne Virtual Try On Maybelline NY. Możesz wgrać zdjęcie lub użyć kamerki i zobaczyć, jak dane odcienie L’Oréal True Match, Fit Me czy Super Stay wyglądają na Twojej twarzy. To dobra podpowiedź, zwłaszcza gdy wahasz się między dwoma sąsiadującymi odcieniami.
Jak aplikować podkład – metody i praktyczne wskazówki?
Sama formuła i kolor to nie wszystko. Sposób aplikacji podkładu mocno wpływa na efekt końcowy. Ten sam produkt może wyglądać na skórze zupełnie inaczej w zależności od tego, czy nałożysz go dłońmi, gąbką czy pędzlem. Warto opanować przynajmniej dwie metody, żeby dopasować technikę do rodzaju podkładu i okazji.
Zanim sięgniesz po narzędzie, przygotuj skórę. Oczyść ją, nałóż dopasowany krem i daj mu chwilę, by się wchłonął. Możesz też użyć bazy typu Grippy Serum, jeśli zależy Ci na większej trwałości. Nigdy nie nakładaj dużej ilości ciężkiego kremu olejowego pod wodny, lekki podkład, bo kosmetyki zaczną się rozwarstwiać i rolować.
| Metoda | Najlepsza do | Efekt na skórze |
| Gąbka | Podkłady płynne | Bardzo gładkie, naturalne wykończenie, mniejsze krycie przy jednej warstwie |
| Pędzel | Płynne, sypkie i prasowane podkłady | Różne efekty w zależności od kształtu pędzla, od lekkiego po średnie krycie |
| Dłonie | Lejące fluidy, kremy BB | Naturalny efekt, szybka aplikacja, ale mniejsza precyzja |
Gąbka świetnie sprawdza się przy podkładach płynnych. Zwilż ją wodą, dobrze odciśnij i „wklepuj” produkt w skórę, zamiast go rozcierać. Taki sposób daje niezwykle gładkie, naturalne wykończenie, bez smug i plam. Minusem jest to, że część kosmetyku zostaje w gąbce, więc zużywasz go nieco więcej niż przy aplikacji pędzlem lub palcami. Jeśli zależy Ci na mocniejszym kryciu, dołóż cienkie warstwy, zamiast od razu nakładać grubą.
Pędzel to najbardziej uniwersalne narzędzie. Dobrze współpracuje z podkładami płynnymi, sypkimi i prasowanymi. Przy płynnych formułach warto wybierać pędzle typu „flat top” lub gęste, okrągłe, którymi możesz wklepywać produkt w skórę. Do podkładów mineralnych Ecolore idealne są pędzle typu kabuki, które równomiernie rozprowadzają proszek i pozwalają stopniować krycie. Pamiętaj tylko o regularnym myciu pędzli, bo gromadzą się w nich bakterie i resztki sebum.
Dłonie to najprostsza i najtańsza metoda, zwłaszcza przy lekkich fluidach i kremach BB. Ciepło palców pomaga „wtapiać” kosmetyk w skórę, dzięki czemu efekt jest bardzo naturalny. Minusem jest mniejsza precyzja w okolicach nosa i skrzydełek, a także większe ryzyko nałożenia zbyt dużej ilości produktu. Używaj palców przede wszystkim przy podkładach o lekkiej, półtransparentnej formule, które z założenia nie mają dawać mocnego krycia.
Podkład zawsze nakładaj cienkimi warstwami. Jeśli potrzebujesz mocniejszego krycia, wybierz produkt typu kryjącego, zamiast dokładać pięć warstw lekkiego fluidu.
Bez względu na to, czy używasz Super Stay Active Wear 30H, Affinitone czy No Mask Lirene, staraj się rozprowadzać podkład od środka twarzy ku zewnętrznym partiom. Najwięcej produktu potrzebujesz na środku twarzy, gdzie zwykle pojawia się najwięcej przebarwień i zaczerwienień. Boki twarzy, okolice włosów i żuchwy wymagają jedynie delikatnego „przeciągnięcia” resztkami kosmetyku z pędzla lub gąbki.
Czego unikać przy wyborze i użytkowaniu podkładu?
Błędy przy wyborze podkładu potrafią zniszczyć każdy, nawet piękny makijaż oka czy ust. Największa wpadka to zły kolor i niedopasowanie do rodzaju cery. Zbyt ciemny fluid, źle dobrana tonacja, matujące formuły na suchej skórze albo mocno rozświetlające przy cerze tłustej to prosta droga do efektu maski, smug i wyświecania po godzinie.
Unikaj kupowania podkładu „na oko” w sztucznym świetle. Nie sugeruj się wyłącznie tym, co działało u koleżanki czy u influencerki. Ich cera może mieć zupełnie inne potrzeby niż Twoja. Nie rezygnuj z próbek, jeśli masz możliwość. Dzięki nim sprawdzisz, czy podkład nie powoduje reakcji alergicznych, nie podkreśla suchych skórek i nie zbiera się w zmarszczkach mimicznych.
- nie testuj odcienia na dłoni lub nadgarstku, tylko na linii żuchwy,
- nie nakładaj wodnych, lekkich podkładów na bardzo tłuste kremy i oleje,
- nie traktuj podkładu jak kremu pielęgnacyjnego, wciąż potrzebujesz dobrej bazy w postaci pielęgnacji,
- nie wybieraj celowo ciemniejszego odcienia, żeby „się opalić” – do tego służy bronzer,
- nie nakładaj zbyt grubej warstwy, bo każdy podkład zacznie wtedy wyglądać ciężko.
Zwróć też uwagę na skład, szczególnie jeśli masz cerę problematyczną. Bardzo ciężkie formuły z dużą ilością komedogennych olejów mogą nasilać zaskórniki. Z kolei podkłady mocno zastygające, źle dobrane do suchej cery, będą podkreślać każdy płatek suchej skóry. Warto szukać produktów, które łączą pigmenty z gliceryną, kwasem hialuronowym, delikatnymi olejami i witaminami, jednocześnie unikając wszystkiego, co Twoją skórę ewidentnie obciąża.
Nie zapominaj, że kolor skóry zmienia się w ciągu roku. Latem potrzebujesz często odcienia o ton lub dwa ciemniejszego, zimą – jaśniejszego. Jeśli intensywnie się opalasz, dobrym rozwiązaniem jest posiadanie dwóch pokrewnych kolorów podkładu i mieszanie ich w zależności od aktualnej karnacji. Dzięki temu makijaż zawsze będzie wyglądał naturalnie, a odcień nie będzie odcinał się od szyi i dekoltu.
Co warto zapamietać?:
- Podkład ma wyrównać koloryt i wygładzić cerę, nie zastępuje kremu; dobry efekt daje duet: lekki, dopasowany krem + odpowiedni podkład (formuła, krycie, wykończenie).
- Wybór formuły: cery tłuste/mieszane – lekkie, beztłuszczowe, mat/satyna, często mineralne; cery suche/dojrzałe – nawilżające, z olejami, kwasem hialuronowym, wit. C/E, najlepiej satynowe lub rozświetlające.
- Dobór odcienia: testuj zawsze na linii żuchwy w świetle dziennym; uwzględnij jasność i tonację (chłodna, ciepła, neutralna – pomocne test żył, białej kartki, preferencje biżuterii); kolor ma „znikać” na skórze.
- Aplikacja: cienkie warstwy od środka twarzy na zewnątrz; gąbka – naturalne wykończenie płynnych formuł, pędzel – uniwersalny (także do mineralnych), dłonie – lekkie fluidy/BB; nie łącz lekkich wodnych podkładów z bardzo tłustymi kremami.
- Najczęstsze błędy: zły kolor (za ciemny/za jasny), niedopasowanie do typu cery (mat na suchej, glow na bardzo tłustej), testowanie na dłoni, zbyt grube warstwy, kupowanie „na oko” w sztucznym świetle; kolor podkładu trzeba sezonowo korygować (osobne odcienie na lato i zimę).